Newsy

Gdzie słońce znika
POWRÓT
2017.11.02

W gnieźnieńskim Teatrze, mimo że wraz z Czechowem przenosimy się na daleką północ, tydzień naprawdę gorący, bo premiera zapowiadanej na początku sezonu „Mewy” już w najbliższą sobotę. Z najpiękniejszym dramatem klasyka rosyjskiej dramaturgii, którego twórczość uznawana jest dziś za kwintesencję mistrzostwa sztuki dramaturgicznej, z najtragiczniejszą z jego komedii, zmierzy się Maria Spiss, znana doskonale gnieźnieńskim widzom jako reżyserka znakomitego spektaklu „Kto się boi Virginii Woolf?”.

„Mewa” to historia dziesięciu osób żyjących w krainie wiecznej zmarzliny. Opowieść o ludziach, którzy przegrali swoje marzenia i czas mija im na bezpłodnych rozważaniach o prawdziwym życiu, które, rzekomo, czeka na nich gdzieś indziej. O wielkim poszukiwaniu i pragnieniu miłości, ale też o fiasku tych poszukiwań.

Świat „Mewy“ jest zamieszkały przez ludzi, którzy żyją w nieustannym deficycie – mówi Maria Spiss – reżyserka spektaklu. Brakuje im słońca, ponieważ na dalekiej północy, gdzie umiejscowiła ich moja wyobraźnia, słońce znika na kilka miesięcy w roku, a w trakcie pozostałych, krąży nisko nad horyzontem, skąpiąc ciepła – dodaje.

W świecie Antoniego Czechowa wszyscy kochają, ale niestety nie tego, kogo powinni, są kochani, ale nie przez tych, których pragną. Bohaterowie nie mają dość odwagi, by realizować swoje marzenia, a jeśli już te próby podejmują, ponoszą porażkę i pozostają tragicznie bezbronni w swej samotności. Ale „Mewa” to także opowieść o niespełnionej miłości do sztuki, refleksja o jej istocie i sensie, a także o kondycji samego artysty.
Scenografia, kostiumy i światła są dziełem Łukasza Błażejewskiego, muzykę skomponował Paweł Harańczyk, zaś autorem projekcji video jest Mikołaj Walenczykowski. Na scenie zobaczymy występujących gościnnie: Małgorzatę Łodej –Stachowiak, na co dzień aktorkę poznańskiego Teatru Nowego, Justynę Janowską, studentkę V roku krakowskiej szkoły teatralnej, Karinę Krzywicką i Marcina Kalisza oraz aktorów Teatru Fredry: Martynę Rozwadowską, Pawła Dobka, Wojciecha Kalinowskiego, Jana Niemczyka, Rolanda Nowaka i Wojciecha Siedleckiego.


WSZYSTKIE