August Strindberg
PANNA JULIE

przekład

Mariusz Kalinowski

 

opracowanie dramaturgiczne

Karolina Kapralska

 

reżyseria

Filip Gieldon

 

scenogafia

Anna Tomczyńska

 

reżyseria świateł

Michał Głaszczka

 

asystentka scenografa

Agata Stanula

 

 

występują

Matylda Paszczenko (gościnnie)

Michalina Rodak

Paweł Dobek

 

inspicjent

Ewa Malicka

__

premiera 10 lutego 2017

czas trwania 1 godzina 10 minut (bez przerwy)

spektakl dla widzów od 16 r.ż.

 

 

"Panna Julie" to najbardziej znana sztuka Strindberga, od niemal 130 lat grana z powodzeniem na całym świecie. Rozpisany na trójkę postaci dramat z niezwykłą precyzją ukazuje wiwisekcję uczuć i zależności między ludźmi. W noc świętojańską – czas zabawy, łamania reguł i podziałów; noc miłości i magii, bogata Julie uwodzi swojego młodego pracownika Jeana. Początkowo niewinny flirt szybko zmienia się w śmiertelnie poważną rozgrywkę, w której  do głosu dochodzą skrywane namiętności i żądza władzy a żadna z ról nie jest nikomu przypisana na stałe. Historia o pożądaniu, statusie i podziałach społecznych tylko pozornie jest daleka od współczesnego świata.

 

Wychodząc od klasycznego tekstu twórcy spektaklu zadają pytania o dzisiejsze relacje międzyludzkie. Czy we współczesnym społeczeństwie przestały obowiązywać sztywne podziały klasowe, czy może tylko zmieniły swoją formę? Czy dla miłości nie ma żadnych granic, czy też obowiązują w niej pewne nienaruszalne reguły?

 

________________________________________________________________________________

Na małej scenie długi stół, wokół szafki kuchenne, wzdłuż nich na niewysokiej ścianie pozawieszano noże: małe, duże, grube cienkie, tępe, ostre. Na jednej z szafek siedzi drobna kobieca postać, z opuszczoną głową. Półmrok. Tak na gnieźnieńskiej scenie zaczyna się „Panna Julie” Augusta Strind-berga w reżyserii Filipa Gieldona, w nowym, miejscami rewelacyjnym, przekładzie Mariusza Kali-nowskiego. Kiedy błyśnie światło, martwa, ciemna podłoga zamienia się w taflę żywej wody (świetnie odbijającej światło). Bohaterowie brodzą w niej przez cały spektakl, każdym ruchem uwalniając lawinę dźwięków. Sam pomysł wody na scenie, choć nienowy, wykorzystywany również w operze, wydaje się tu jak najbardziej adekwatny. Dramat trojga osób rozgrywa się w Noc Święto-jańską, święto jedności, połączenia ognia i wody, słońca i księżyca, mężczyzny i kobiety, urodzaju i płodności, miłości i radości, pełnym magii i wróżb. Panny puszczają tego dnia wianki na wodę, a kawalerowie próbują je wyłowić. Można sobie wywróżyć szybkie zamążpójście albo staropanień-stwo. Woda to też symbol niestałości, przeobrażenia, ale i - odrodzenia ciała i ducha, zmartwych-wstania, potęgi, oczyszczenia, chrztu, mądrości, prawdy, dobra i zła, łaski i zapomnienia.(…)

Znakomitym pomysłem inscenizacyjnym okazał się, umieszczony nad stołem, duży, panoramiczny ekran, na którym oglądamy całe przedstawienie jakby z lotu ptaka (brawa dla scenografki Anny Tomczyńskiej). W pierwszej chwili można pomyśleć, że to transmisja na żywo, dopiero drobne prze-sunięcia obrazu w czasie uświadamiają, że mamy do czynienia z wcześniejszym nagraniem. „Panna Julie” w interpretacji Gieldona to jeden z tych spektakli, które publiczność ogląda w ciszy i skupieniu, wchodząc w świat jej bliski, choć wykreowany ponad wiek temu. Z pełną świadomością, że oglądane na scenie emocje, mogą także wydarzyć się w ich życiu.

Iwona Torbicka, kulturaupodstaw.pl

 

Od czasu feudalnego porządku, tworzenia sfer poddanych i panów, w  systemach agrarnych, poprzez rodzący się przemysł i kapitalizm, trusty i kartele, po dzisiejsze nagromadzenie obrzydliwie wielkich fortun i skrajne ubóstwo. Wszystko to jest jednym mechanizmem urządzania świata na kształt folwarku i trwa na ziemi od setek lat. Czy rodząc się w społeczeństwie lub rodzinie bez nagromadzonego kapitału można przejść do klasy wyżej? I co to znaczy klasa wyższa? Każda osoba rodzi się z rozumem, ale nie każda ta rozum potrafi nakarmić mądrością, zarówno wśród biednych i bogatych. Dzisiaj pojawią się terminy, jak „prekariat”, „umowy śmieciowe”, które większej części społeczeństwa nasuwają pytanie „dlaczego ten świat jest tak urządzony, że mimo starań nie mogę przebić tego szklanego sufitu”? (…)

Scenografia przygotowana przez Annę Tomczyńską to kuchnia, gdzieś na zapleczu wielkiej posiadłości dworskiej, a przygląda się jej wzajemnym relacjom trojga aktorów, kilkudziesięciu widzów na małej widowni, którzy stają się cichymi podglądaczami dramatu, widzą ten świat pracy, kiedy tuż za ścianą bawią się hucznie „państwo” w czasie Nocy świętojańskiej. (…)

Sam podział ludzi, na społeczne klasy nie byłby na tyle ciekawy do przedstawienia, gdyby nie wplątać do tych relacji uczuć – zazdrości, pożądania, miłości, które są takie same i żaden podział nie jest w stanie klasyfikować, czy stopniować Emocje, uczucie – to wytwór natury, podział klasowy – to wytwór samych ludzi.

Aleksander Karwowski, Przemiany na Szlaku Piastowskim

 

 

R
E
P
E
R
T
U
A
R

repertuar repertuar
Lipiec
Sierpień
Pobierz repertuar (PDF)
N
2
PN
10
WT
11
ŚR
12
CZ
13
PI
14
SB
15
N
16
PN
17
WT
18
ŚR
19
CZ
20
PI
21
SB
22
N
23
PN
24
WT
25
ŚR
26
CZ
27
PI
28
SB
29
N
30
PN
31
WT
1
ŚR
2
CZ
3
PI
4
SB
5
N
6
PN
7
WT
8
ŚR
9
CZ
10
PI
11
SB
12
N
13
PN
14
WT
15
ŚR
16
CZ
17
PI
18
SB
19
N
20
PN
21
WT
22
ŚR
23
CZ
24
PI
25
SB
26
N
27
PN
28
WT
29
ŚR
30
CZ
31