|
|
Dobór repertuaru jest dla każdej sceny teatralnej problemem nie lada. Pytanie: co grać i dla kogo - to nieustanny dylemat każdej dyrekcji artysytycznej, tym bardziej, że gusta i mody zmieniają się błyskawicznie. Na afiszach gnieźnieńskiej sceny, przynajmniej dotąd, od kilkunastu lat niepodzielnie króluje klasyka dramaturgii, zarówno polskiej, jak i obcej: Słowacki, Fredro, Wyspiański, a zaraz potem Sofokles, Szekspir, Molier, Gogol. Wystawiane czasem dramaty współczesne i adaptacje współczesnej literatury, choć ważne i znaczące, nawet uhonorowane na przeglądach i festiwalach, widzowie przyjmują z dystansem. Bo przecież nie ma to jak klasyka: znany tytuł i autor, w większości przypadków także fabuła, a do teatru przychodzi się po to, by zobaczyć nową interpretację utworu i jego odniesienie do współczesności. Zaspokojenia wszystkich aktorskich i reżyserskich tęsknot trzeba zatem szukać w sztukach Witkiewicza, Gombrowicza, Różewicza, którzy - choć współcześni - właściwie uchodzą już za klasyków.
Teatr wystawia również sztuki w ramach Sceny Aktorskich Inicjatyw*. Powstala ona na poczatku lat 80-tych. Jej ostatnia premiera odbyła się w przededniu stanu wojennego. Był to Poemat powszedni wg Stanisława Barańczaka w reżyserii Andrzeja Malickiego. Po wielu latach milczenia wznowiła swoją działalność prezentując teksty J.Geneta, S. Mrożka oraz scenariusze bedące wynikiem poszukiwań i samodzielnej pracy aktorów. Jednocześnie stała się obszarem przyjaznym współczesnej dramaturgii, proponując w cyklu SCENA DLA AUTORA prapremierowe wystawienia utworów, nierzadko o charakterze eksperymentu.
|
|
|