Recenzje

To, jak ważne jest w pracy edukatora / animatora / menedżera kultury, aby rozejrzeć się wokół siebie i poznać swoje otoczenie, mocno poczułam w Gnieźnie.
2018.05.10
"PRIV" porusza niezwykle ważny temat prywatności, kreowania tożsamości w social mediach i stawia pytania o granice tego, co produkuje się dziś na pokaz. Jednocześnie pozwala podjąć próbę doświadczenia teatru w inny sposób – poza utartymi schematami, odchodząc od oczekiwania historii mających początek, środek i zakończenie, bawiąc się skojarzeniami, czerpiąc przyjemność z obserwacji ruchu, ciała w teatralnej przestrzeni, śmiejąc się z zabawnych epizodów związanych z losami "sześciu próbujących się do siebie zbliżyć wrażliwości, manifestujących się na poziomie języka, choreografii i obrazu"
2018.04.25
Teatr rozkręca jednak absurd do tak kosmicznych rozmiarów, że niepodobna utrzymać powagę. Chichot ogarnia całą już salę gnieźnieńskiego Teatru im. Fredry, gdy Herr Hans z butnie teutońską miną (świetny Michał Opaliński) żali się, że zbudowane ze znaną niemiecką solidnością i precyzją fabryki śmierci Polacy potrafili przechwycić i rozpropagować w świecie jako polskie obozy koncentracyjne. Ale i to wybaczyliśmy - dodaje - choć nie przyszło to łatwo. Notabene ten dotkliwy żart świadczy dowodnie, że oglądamy wersję "Szajby" poprawioną i zaktualizowaną. Gdyby było inaczej, gdyby to było już w starym tekście, Małgorzata Sikorska-Miszczuk mogłaby spokojnie otworzyć wiarygodny gabinet przepowiadania przyszłości i kasować na tym duże pieniądze.
2018.04.25
W „Priv” Iza Szostak zawarła wszystko to, co dotyka bohaterów, którzy tęsknią do bliskości, chcieliby się podotykać, poocierać, poczuć siebie, pobyć ze sobą, ale się boją.
2018.04.11
Szajba. To słowo według Małgorzaty Sikorskiej – Miszczuk najtrafniej oddaje charakter funkcjonowania Polaków. W naszym kraju każde spotkanie rodzinne, każde poranne wysłuchanie wiadomości pokazuje, jak daleko fruniemy, jaki potężne moce w nas buzują. To prawda, każdy ma swoją szajbę… co często uniemożliwia zbudowanie przestrzeni na kompromis, na rozmowę, na wspólną wizję.
2018.04.02
Wydawać by się mogło, iż taki misz-masz to czysta zabawa formami, lecz stworzyć taki sceniczny galimatias, który równocześnie jest spójną, logiczną, chwilami komiczną w swoich paradoksach i absurdalności, chwilami prawdziwie przejmującą opowieścią to naprawdę duża sztuka. Wymaga ona i od autorki, i od reżysera, i od aktorów bardzo świadomego posługiwania się konwencjami poszczególnych gatunków, swobodnego przechodzenia między nimi a także wyczucia proporcji, by żaden z nich nie zdominował spektaklu. Wszystko to udało się całej ekipie realizatorów znakomicie - to "szajbnięte" przedstawienie posiada niezwykłą precyzję, dzięki której można sobie pozwolić na sceniczne szaleństwa
2018.01.28
W spektaklu Marcina Libera powaga niweluje komizm, a fikcjonalność – autentyzm wielu wątków. W ten sposób osłabiona zostaje zarówno wymowa komediowa, jak i refleksyjna, tragiczna aktualność przedstawienia.
2018.01.27
Political fiction – gatunek iście niebezpieczny. Odkąd Kapu z Jego Miłości Haile Selassie zrobił łachudrę i tyrana, raczej nurt artystycznie podejrzany. Małgorzata Sikorska – Miszczuk broni się jednak w swojej Szajbie – Mister Ble to figura otwarta. Wszelkie konkretne skojarzenia przypisuje widz, a nie twórcy. I to jest sztuka i Sztuka. Bo nie to jest ważne co autor miał na myśli, ale co słuchacz „w duszy swej dośpiewa”.
2018.01.25
Znokautowani absurdem wokół nas, nie śmiejemy się już z żartów, które z surrealistycznych stały się dotkliwie realne. Nie bawi nas rzeczywistość wymyślona ku naszej uciesze, bo nie jest już wymyślona. Tego szukania "utraconej radości" nie przebaczę ci Polsko. Rewelacyjna "Szajba" w gnieźnieńskim teatrze z czarnej komedii zamieniła się w gorzki dramat.
2018.01.16
Sądzę, iż nie jest przesadą stwierdzenie, że duchy Stanisławskiego i Niemirowicza-Danczenki (oczywiście wiecznie żywe) na pewno unoszą się z satysfakcją nad kolejnymi (oby jak najliczniejszymi) prezentacjami Mewy w precyzyjnym do bólu reżyserskim opracowaniu Marii Spiss i w godnym tylko szczerych, entuzjastycznych pochwał wykonaniu gnieźnieńskich (i nie tylko) aktorek oraz aktorów.
2017.12.20