Newsy

Egzemplum, Adam Domalewski, Teatr dla Wszystkich
POWRÓT
2024.05.20

„Realia epoki, w której toczy się akcja utworu, twórcy przedstawienia odwzorowują z pieczołowitością. Uwagę przykuwa zwłaszcza złożona z kilku planów scenografia, w której wyróżnić można pokój sypialny Thila (Nikodem Księżak), studenta Akademii Sztuk Pięknych z Berlina, przyjaciela Wojnicza, a także jadalnię pensjonatu prowadzonego przez Wilhelma Opitza (Wojciech Siedlecki) i gabinet doktora Semperweiβa (Roland Nowak). Zaprojektowane pomieszczenia znakomicie odwzorowują górsko-sanatoryjny charakter ośrodka. Odpowiadający za całą warstwę plastyczną Empuzjonu (także za kostiumy, światła i wideo) Łukasz Błażejewski nie boi się ozdobności, ale potrafi jej używać w oszczędny i precyzyjny sposób. Miejsce akcji prezentuje się malowniczo, ale nie kiczowato i, choć dekoracja nie ulega zmianie przez cały czas trwania przedstawienia, do samego końca ujawniają się wpisane w nią możliwości.

Gruźlica – zgodnie z długą literacką tradycją – staje się w Empuzjonie pojemną metaforą oznaczającą zarówno stan melancholijnego wyczerpania kultury i żyjących w początkach nowego wieku bohaterów, jak i dręczących ich kompleksów. Głównym dramaturgicznym chwytem staje się w tej scenicznej adaptacji klasyczny motyw skrywanej (przez Wojnicza) tajemnicy, którą jest jego transpłciowość. Psychofizyczna odmienność obarcza bohatera poczuciem wstydu, ostatecznie przezwyciężonego, jednak realia epoki sprawiają, że nigdy nie będzie się on czuł całkiem bez winy. W drodze do uzdrowienia Mieczysław odbiera od Semperweiβa lekcję, której sens tkwi w zanegowaniu kategorycznych, binarnych podziałów na to, co normalne i nienormalne, męskie i żeńskie.

Doktor wykorzystuje w tym celu przypowieść o perle: jej piękno i siła biorą się z jej słabości. Całość tej lekcji pobrzmiewa wręcz biblijnie niczym z pism św. Pawła, choć przesłanie płynące z tej sceny niekoniecznie współgra, rzecz jasna, z chrześcijańską ortodoksją. I rzeczywiście, odniesienia do religii, których nie brak w spektaklu (pojawiają się choćby odwołania do obrazu „św. Anny… Samoczwartej” czy też do ofiary Abrahama, wybrzmiewa Symfonia pieśni żałosnych Henryka Góreckiego), wskazują raczej na luki i braki w tradycyjnym przekazie i opartych na nim dogmatach. Pacjenci przebywający w Görberstdorfie toczą zacięte nieraz dysputy, ale wynikają one faktycznie z ich uwarunkowań egzystencjalnych – każda z postaci przeżywa swój mniejszy czy większy dramat, w czym niewątpliwie tkwi duża siła gnieźnieńskiego przedstawienia. W centrum przestrzeni zaprojektowanej przez Błażejewskiego znajduje się model ludzkich trzewi – dobrze korespondujący ze zmaganiami bohaterów”.

Egzemplum, Adam Domalewski, Teatr dla Wszystkich

Całość recenzji: https://e-teatr.pl/egzemplum-48489

Fot. Dawid Stube

WSZYSTKIE