Recenzja

Dziś, na zakończenie wakacji, wizyta w Teatr Fredry w Gnieźnie , który gościnnie w zjawiskowej przestrzeni gnieźnieńskiej Parowozowni (dawno wyłączonej z użytkowania, domagającej się rekultywacji!) wystawia spektakl Elżbiety Depty "U mnie zawsze wszystko dobrze". Znakomity i przejmujący, z pięknymi, skupionymi rolami Magdaleny Sildatk oraz Krzysztofa Żarowskiego oraz aktorów gnieźnieńskiej sceny. Bardzo potrzebne przedstawienie, w czasach na powrót wojennych i wobec narracji negujących istnienie obozów zagłady. Jak to możliwe, że Joannie Nowak udaje się prowadzić tak różnorodny, mądry i poruszający, a przy tym bardzo nowoczesny teatr w maleńkim jednak (choć stołecznym) Gnieźnie? Od lat obserwuję z (stale rosnącym) podziwem. W mojej prywatnej hierarchii to ścisłe "top ten" najciekawszych teatrów w Polsce. Finałowy obraz torów oświetlonych oślepiającym popołudniowym słońcem przypomina mi wizyjne (co z tego, że fikcyjne, skoro przejmujące) zakończenie "Korczaka" Andrzeja Wajdy. Pozostanie ze mną na długo.
2025.11.18